Startupowe marki pojawiają się jak grzyby po deszczu, co zarówno cieszy będąc potwierdzeniem wysokiego poziomu przedsiębiorczości i kreatywności polskich startupowców, ale też może i martwić wszystkich kolejnych planujących otwarcie własnych biznesów.

 

Cóż, każda stumilowa wyprawa, także ta biznesowa, zaczyna się od pierwszego kroku. Ale podobnie jak od słów do czynów tak i od pomysłu do jego realizacji droga jest daleka, szczególnie, gdy za bardzo nie wie się od czego zacząć.

Raz po raz można dowiedzieć się o nowych, polskich startupach mnożących co rusz świeże i jeszcze bardziej kreatywne pomysły na przemyślane usługi i dobrej jakości produkty, którymi chcą zdobyć świat i zachwycić rzesze klientów. Świetnie, że tak się dzieje, ale tak jak z pustego nawet Salomon nie naleje, tak nawet całkiem solidny produkt czy nowa usługa na rynku może nie być wystarczający. Zacznij dobrze budować swoją markę!

Bądź autentyczny! Prawdziwość marki, głupcze!

 

Warto mieć misję, mówili. 🙂 Wiele firm, nie tylko startupów, po kilku latach obecności na rynku dalej ma problem z jej zdefiniowaniem, miotając się pomiędzy opisem czym jest firma i jaka chce być za 5 lat. Polecam odpowiedzieć sobie na jedno kluczowe pytanie, by ją określić: Jaki problem rozwiązuje nasz marka? (precyzyjniej: Jaki główny problem naszego klienta docelowego rozwiązuje produkt / usługa naszej marki?). Kolejna niezwykle ważna sprawa to tożsamość marki startupu. To ona odzwierciedla pożądany sposób postrzegania marki przez klienta, innymi słowy to oczekiwany przez firmę obraz marki oraz zespół idealnych cech z punktu widzenia celów firmy. Odpowiedz sobie zatem znowu na jedno pytanie: Jak chcesz, by była postrzegana Twoja marka (firma) w oczach klientów docelowych Twoich produktów / usług? A jako dodatkowe pytanie: Co składnia ich do polecania usług / produktów Twojego startupu znajomym? Możesz budować wizerunek swojego startupu przez np. rodowód jej pochodzenia, czyli polskości, doskonałej jakości produktów i ich wyjątkowe kształty, dbałość o ekologię czy myśl przewodnią marki – to, dla kogo tworzysz swoje usługi czy produkty. Pamiętaj też, że niektórych marek się po prostu “nie nabywa”– kupuje się styl życia z nimi związany, historie, emocje czy wrażenia, a cena schodzi na dalszy plan. Dlatego też pewne startupy odniosły niesamowite sukcesy. W budowaniu marki powinieneś zawsze o tym pamiętać. Gdy coś obiecasz klientowi czy partnerom biznesowym – dotrzymuj słowa, niezależnie od okoliczności. Budowanie marki to składanie obietnicy klientowi, zawsze ją spełniaj! A jak już o klientach mowa – słuchaj ich, słuchaj i jeszcze raz słuchaj, nawet jeśli to bolesny feedback. Bez informacji zwrotnej nie zbudujesz wartościowego przekazu, nie wypozycjonujesz swojej marki zgodnie z oczekiwaniami Twoich klientów.

Spójność kluczem do sukcesu!

 

Dla wielu nadal jeszcze “możliwie jak największe i wyśrodkowane logo” jest synonimem dobrego wizerunku i silnej marki. Duże logo utożsamiane z lepszą jego rozpoznawalnością czy widocznością w gąszczu informacji. Nic bardziej mylnego – w tym przypadku większe, nie znaczy lepsze. Logo pokazuje nie tyle kim jesteś i czym zajmuje się Twoja firma, ale informuje jakim jesteś. Jeśli już logo powinno być przede wszystkim proste, ale równocześnie wyróżniające naszą markę z tłumu i łatwe do rekonstrukcji w głowach jego odbiorców. Warto zastanowić się, w jaki sposób zostanie ułożony tekst na stronie internetowej. Czasem zapominamy o tym, że odwiedzający patrzą na naszą stronę internetową i zbyt krótkie lub zbyt długie linie mogą być męczące i rozpraszające – mogą utrudnić odwiedzającemu znalezienie elementów, które są ważne dla oka. Nie warto na przykład stosować wąskiej linii przy zbyt długim tekście. Równie duże znaczenie ma wybór palety kolorystycznej, w której każdy kolor ma swoją symbolikę i znaczenie, a one z kolei są różnie interpretowane przez użytkowników. Pozytywnie na użytkownika mogą wpłynąc pozytywne i ciepłe barwy, z kolei te chłodniejsze mogą kojarzyć się czymś surowym i poważnym. Wszystko jest jednak kwestią dopasowania do usług i koncepcji, jaką masz na markę. O swoim startupie, produktach czy usługach możesz opowiedzieć nie tylko poprzez słowa, spróbuj wykorzystać do tego zdjęcia czy ikony. Pamiętaj o jednym – spójność! Przypatrz się dokładnie, przeczytaj wielokrotnie i odpowiedz sobie na pytanie: Czy wszystko ma tu ręce i nogi? Czy można się do czegoś przyczepić? Dąż do tego, by wszystko było spójne, od pomysłowego logo, przez identyfikację wizualną strony internetowej, profili social media, po wszelkie materiały reklamowe, katalogi, zdjęcia, opisy produktów / usług, ich opakowania, a nawet wystrój showroomu.

Nie idź w nieznane! Zaplanuj zanim wdrożysz!

 

Działanie bez planu przypomina wyprawę w nieznany teren bez mapy (w obecnych czasach bardziej jak bez smartfona z aplikacją geolokalizacyjną). Owszem zawsze można, podobnie jak z “prawie”, ale sedno w tym, czy warto i czy się to opłaci? Skuteczne działanie nie idzie w parze z podejściem „spróbujmy, a nuż się uda!”. Wiedz, że działania brandingowe będą skuteczne jedynie, gdy zrealizuje się je w sposób zaplanowany, zgodnie z harmonogramem.

W przeciwnym wypadku narazisz się na wielki stres i ciągłe obwinianie za wszystkie potknięcia. Warto naciskać w kwestii budżetu potrzebnego na realizację pewnych działań, ale również odnośnie akceptacji przygotowanego planu, w tym przypadku nie ma mowy o prokrastynacji. Szczegółowy zarys działań brandingowych pozwoli Ci uniknąć przypadków i zbyt impulsywnych decyzji. Do planowania warto dorzucić monitorowanie. Od monitoringu konkurencji począwszy, rynku, po opinie i nawet przypadkowe komentarze użytkowników sieci na temat naszej marki. Jeśli dobrze to przemyślisz i zaplanujesz, mając do dyspozycji narzędzia monitoringu, jak chociażby Brand24, możesz zyskać swoich nowych, lojalnych klientów w bardzo tani i miły sposób.

Wystarczy chcieć

 

Osoby, które posiadają tzw. smykałkę do biznesu, są w stanie dużo sprawniej budować i rozwijać swój startup, jednak przy obecnych, nawet darmowych narzędziach dostępnych w Internecie, sukces jest na wyciągnięcie ręki każdego. Nie żyjemy w czasach, gdy jesteśmy skazani na naukę na własnych błędach lub rady najbliższych nam ludzi – przyjaciół i rodziny. To my sami tak naprawdę jesteśmy królami własnego biznesu i podejmujemy decyzję o wyborze języka wizualnego startupu. I jeśli już mamy spędzić nieco więcej nad czymś czasu, myślę, że twórcy startupów powinni z większą uwagą przyglądać się designowi. Graficzne projektowanie to nie tylko zakup ładnych obrazków z banków zdjęć, ale w efekcie końcowym użyteczne narzędzie w procesie wsparcia sprzedaży. Dodatkowo, warto jest nie pomijać PR-u, nawet tradycyjnych media relations czy udziału w eventach, w budowaniu marki startupu. Nigdy nie wiesz czy Twój przyszły inwestor nie czyta właśnie gazety, której dziennikarzowi udzieliłeś dosłownie dwa słowa, czy nie ma spotkania na wydarzeniu, gdzie masz zaplanowaną prelekcję.

Budowanie marki będzie wymagało od Ciebie sporo wysiłku. Ale bez obaw – nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli jeszcze w Twoim startupie będzie świetnie zarządzany zespół, jasno określone przewagi konkurencyjne i aspiracje na globalną ekspansję – tylko może się udać! Trzymam kciuki.